18 listopada: Rocznica Oblężenia Jasnej Góry przez szwedzkie wojska

1
Fot. pixabay (Pixabay License)

18 listopada 1655 roku rozpoczęło się oblężenie najważniejszego dla Polaków i katolików sakralnego miejsca w naszej Ojczyźnie Jasnej Góry przez wojska szwedzkie. Atak ten, mający być tylko formalnością dla zwycięskiej armii szwedzkiej, której w krótkim czasie udało się zająć olbrzymi obszar Rzeczypospolitej, stał się punktem zwrotnym w zmaganiach, o jakich historycy wypowiadają się jako o potopie szwedzkim.

Naprzeciw armii szwedzkiej pojawiła się nieliczna załoga klasztoru Jasnogórskiego składająca się zaledwie z 68 zakonników, 160 żołnierzy regularnych pod wodzą Piotra Czarnieckiego i 50 szlachty z miecznikiem sieradzkim Stefanem Zamoyskim. 11 grudnia nadeszły z Krakowa posiłki szwedzkie: 2 ciężkie i 4 lżejsze działa i dwie kompanie piechoty z regimentu Fromholda Wolffa. Pomimo przeważających sił szwedzkich, nielicznym udało się obronić klasztor, ochraniając nie tylko ten skrawek polskiej ziemi przed szwedzkim żołdakiem, lecz również to święte dla chrześcijan miejsce przed profanacją, jakiej dopuścić się mogli protestanccy najeźdźcy.

"Jeśli wolność słowa w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć" George Orwell
Prosimy o rozważenie wsparcia naszego portalu. Utrzymanie strony miesięcznie kosztuje 1800.

275 zł
15%

Obrona ta stała się ważnym fragmentem powieści polskiego noblisty Henryka Sienkiewicza, który w „Potopie”, ukazując literacką wizję obrony, napisał m.in.:

(…) czymże było wzięcie nieznacznej twierdzy i klasztoru dla zdobywców tylu miast znamienitych i stokroć lepiej warownych? Tylko żądza bogatego łupu podtrzymywała ochotę, ale natomiast owa trwoga duszna, z którą polskie sprzymierzone chorągwie postępowały pod przesławną Jasną Górę, udzieliła się jakoś i Szwedom. Tylko że jedni drżeli przed myślą świętokradztwa, drudzy zaś obawiali się czegoś nieokreślonego, z czego sami nie zdawali sobie sprawy, a co nazywali ogólnym mianem czarów (…) Na mury klasztorne wyszła znów procesja, bo nic tak nie ukrzepiało walczących, jak widok Przenajświętszego Sakramentu i spokojnie z nim idących zakonników (…) Nagle na wieży, (…) ozwały się trąby wspaniałą harmonią pobożnej pieśni. Płynęła z góry ta pieśń i słychać ją było naokół, słychać wszędy, aż na bateriach szwedzkich. Do dźwięku trąb dołączyły się wkrótce głosy ludzkie i wśród ryku, świstu, okrzyków, łoskotu, grzechotania muszkietów rozległy się słowa:

Bogurodzica, Dziewica,

"Jeśli wolność słowa w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć" George Orwell
Prosimy o rozważenie wsparcia naszego portalu. Utrzymanie strony miesięcznie kosztuje 1800.

275 zł
15%

Bogiem sławiona Maryja!

Pomimo, że od tych wydarzeń mija obecnie 365 lat, obrona Jasnej Góry – symbolu naszej wiary przed tchórzami, którzy w imię chorych racji pragną profanować tylko świątynie katolickie jest wciąż aktualna. Musimy sobie uświadomić fakt, że osoby używające w przestrzeni publicznej symboliki nazistowskiej, twierdzące, że ich protesty to wojna, kontynuują politykę oprawców narodu polskiego, jakim byli komuniści i naziści, stawiający sobie za cel zniszczenie polskiej tradycji, historii, religii katolickiej.

Zachęcamy do zapoznania się z relacją obrony Jasnej Góry przed zlewicowaną grupą osób pragnących sprofanować to święte dla Polaków i katolików miejsce podczas nielegalnych manifestacji organizowanych zaledwie kilkanaście dni temu:

https://www.youtube.com/watch?v=VKd7wVmdBMg&feature=youtu.be&fbclid=IwAR3ireOLkwmBL2d2KP_PF3U3ru0awNnCfc88Yi1vTYVvhxhjp3cCxxoMWCw

 

 

 

 

 


Dziękujemy za pomoc prawną Kancelarii Prawnej Litwin: https://kancelaria-litwin.pl