Black Lives Matter przekracza granice absurdu i przejmuje market: „Czarni nie mają dostępu do sklepów spożywczych!”

1933
BLM w Trader Joe's, Fot. Instagram

„Aktywiści” Black Lives Matter przejęli Trader Joe’s w Seattle, w rzekomym proteście przeciwko „brakowi dostępu do sklepów spożywczych”. W swojej demonstracji przekonują, iż „kapitalizm wykorzystuje klasę robotniczą”. Kluczowa jednak była kwestia „uświadamiania białej społeczności, o barierach, z jakimi spotykają się czarni klienci”. Mają oni, rzekomo, spotykać się z nierównym traktowaniem nawet podczas zakupów.

Kierownik sklepu miał zagrozić BLM, iż zadzwoni na policję, jeśli tłum „protestujących” nie odejdzie. Grupa odebrała słowa, jako atak na ich sprawę. „Blokował swoich klientów, gdy tam byliśmy!” – żalili się uczestnicy protestu w mediach społecznościowych. Zapewnienia, iż kierownik uważa czarnoskórych za równych, a przeszkadza mu jedynie zgromadzenie w sklepie niczego nie zmieniły. „Nawet twierdził, że popiera naszą sprawę”, „Pamiętajcie: Jeśli „Życie czarnych ma znaczenie”, musicie co zrobić? UDOWODNIĆ TO!” – pisano z wyrzutem.

"Jeśli wolność słowa w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć" George Orwell
Prosimy o rozważenie wsparcia naszego portalu. W obecnej sytuacji utrzymanie strony miesięcznie kosztuje 2800.

320 zł
12%

„Aktywiści BLM” apelują dalej, aby wszyscy wsparli ich protesty w miarę możliwości. Mają bowiem apelować o „sprawiedliwość” i „prawa człowieka”. Aby dalej szerzyć swoje inicjatywy, potrzebują jednak pieniędzy. „Potrzebne są fundusze na środki takie jak żywność dla „nieuprzywilejowanych”, obrońców w sprawach karnych i prawników pierwszej poprawki, paliwo samochodowe, środki medyczne, sprzęt medialny i narzędzia administracyjne” – wyliczają amerykańskie portale.

„Bylibyśmy bardzo poruszeni każdym twoim wkładem. Pokaż się swojemu miastu i wejdź na właściwą stronę przyszłości, przyczyniając się do Rewolucji” – zachęcają odłamy BLM w mediach społecznościowych. Podczas jednego z marszy 4 września, BLM zebrali 3000 dolarów na swoje cele – oczekiwaną kwotą było jednak 100 tysięcy dolarów.

Widoczność naszego portalu w mediach społecznościowych została mocno ograniczona w ostatnim czasie. Przez spadek zasięgów dochody z reklam zmniejszyły się 5-krotnie. Aby przetrwać ten trudny czas potrzebujemy Waszej pomocy.

Tylko dzięki wsparciu będziemy w stanie dalej działać i przekazywać nieocenzurowane wiadomości, które pomijają mainstreamowe media. Liczy się każda złotówka!

W obecnej sytuacji utrzymanie strony miesięcznie kosztuje 2800.

320 zł
12%

Źródło: Twitter, Instagram, PM


Dziękujemy za pomoc prawną Kancelarii Prawnej Litwin: https://kancelaria-litwin.pl