Bronił pamięci o pomordowanych bestialsko Polakach, usłyszał zarzuty warszawskiej prokuratury

1688
Fot. PAP

76-letni mieszkaniec województwa zachodniopomorskiego Pan Antoni Dąbrowski otrzymał wezwanie na przesłuchanie w charakterze podejrzanego w prokuraturze Warszawa Praga – Północ. Postawiono mu osiem zarzutów obrazy Ukraińców.

Według prokuratorów podległych ministrowi Zbigniewowi Ziobrze, Pan Antoni Dąbrowski, który jako dziecko cudem ocalał z ludobójstwa na Kresach miał dopuścić się obrazy Ukraińców, m.in. poprzez stwierdzenie jako świadek ludobójstwa dokonanego przez UPA, że banderyzm to dzicz.

"Mówienie prawdy w epoce zakłamania jest czynem rewolucyjnym." George Orwell
Prosimy o rozważenie wsparcia naszego portalu. Utrzymanie strony miesięcznie kosztuje 1800.

355 zł
20%

Jeśli metody stosowane przez UPA w czasie tortur na Polakach, m.in. gwałty na kobietach, obcinanie kobietom piersi i posypywanie ran solą, przecinanie tułowia na pół piłą ciesielską to zdaniem prokuratury, noszącej nazwę polskiej, za mało, aby nazwać oprawców dziczą, to rodzi się pytanie jak klasyfikują takie przestępstwa?

Czy za taką Polskę walczyli nasi przodkowie, gdzie warszawska prokuratura ściga ocalałego z ludobójstwa za krytykę banderyzmu? Czy może sami prokuratorzy warszawscy, utożsamiający cały naród ukraiński z kolaborującymi z nazistowskimi Niemcami organizacjami spod znaku OUN-UPA nie dopuszczają się obrażenia całego narodu ukraińskiego i próby przypisania zbrodni nazistowskich na cały naród ukraiński?


Dziękujemy za pomoc prawną Kancelarii Prawnej Litwin: https://kancelaria-litwin.pl