Zdrowy medyk zmarł po zaszczepieniu przeciwko COVID-19. Pfizer: „Bardzo nietypowy przypadek kliniczny”

1
Dr Gregory Michael, Fot. Facebook

Gregory Michael był 56-letnim lekarzem z Florydy. Medyk zmarł kilkanaście dni po tym, jak zaszczepił się szczepionką na COVID-19. W sprawie jego śmierci wszczęto śledztwo. Pfizer, producent szczepionki, wydał specjalne oświadczenie w tej sprawie.

„Pfizer i BioNTech są świadome śmierci pracownika służby zdrowia w szesnaście dni po otrzymaniu pierwszej dawki szczepionki. Jest to bardzo nietypowy przypadek kliniczny ciężkiej trombocytopenii. Aktywnie badamy tę sprawę, ale obecnie nie ma dowodów wskazujących, że istnieje bezpośredni związek śmierci ze szczepionką” – napisano w oświadczeniu.

"Jeśli wolność słowa w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć" George Orwell
Prosimy o rozważenie wsparcia naszego portalu. Utrzymanie strony miesięcznie kosztuje 1800.

875 zł
49%

Doktor Michael był ginekologiem, od 15 lat prowadził prywatną klinikę. Trzy dni po zaszczepieniu na jego skórze pojawiła się wysypka. Zmarł w nocy z 3 na 4 stycznia. Jego żona, Heidi, pożegnała męża pisząc o nim na Facebooku. Według niej, był zupełnie zdrowym mężczyzną. „Miłość mojego życia, mój mąż Gregory Michael (…) zmarł przedwczoraj z powodu silnej reakcji na szczepionkę przeciwko COVID. Był bardzo zdrowym 56-latkiem, kochanym przez wszystkich w społeczeństwie, przyjął porody setek dzieci i niestrudzenie pracował przez cały czas pandemii” – napisała.

„Został przyjęty na oddział intensywnej terapii z diagnozą ostrego ITP spowodowanym reakcją na szczepionkę przeciwko COVID. Zespół ekspertów przez 2 tygodnie próbował zwiększyć liczbę płytek krwi. Eksperci z całego kraju byli zaangażowani w jego leczenie. Nieważne, jakich metod się chwytali, liczba płytek krwi nie chciała wrosnąć. Przez cały proces leczenia był świadomy i tryskał energią, ale dwa dni przed planowaną operacją, doznał krwotocznego udaru, który zabrał mu życie w ciągu kilku minut” – wyjaśnia, opisując ostatnie chwile jego życia.

„Był zwolennikiem szczepionek, dlatego ją przyjął. Uważam, że ludzie powinni mieć świadomość, iż skutki uboczne mogą wystąpić, że powikłania mogą być ciężkie i w tym przypadku zniszczyły piękne życie, wspaniałą rodzinę i dotknęły też wiele osób we wspólnocie. Nie pozwólmy, by jego śmierć poszła na marne. Proszę, ocalmy więcej istnień, przekazując tę informację” – podkreśliła wdowa po lekarzu.

"Jeśli wolność słowa w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć" George Orwell
Prosimy o rozważenie wsparcia naszego portalu. Utrzymanie strony miesięcznie kosztuje 1800.

875 zł
49%

Źródło: Facebook, USA Today, CBS 12


Dziękujemy za pomoc prawną Kancelarii Prawnej Litwin: https://kancelaria-litwin.pl